maluch, tata, zabawa, uśmiech

Ratunku! Moje dziecko udaje dzidziusia

Twój mądry i samodzielny przedszkolak nagle zaczął zachowywać się jak maleństwo? Podpowiemy, skąd się to mogło wziąć i co najlepiej robić w takiej sytuacji.
Beata Turska
maluch, tata, zabawa, uśmiech
Domaga się butelki, choć już od dawna świetnie radzi sobie z kubeczkiem. Chce, byś go karmiła, choć doskonale wie, co się robi z łyżką i widelcem. Zapomniał, jak się korzysta z toalety, i znów siusia w majtki. A do tego mówi jak dwulatek, zasypia jak kiedyś – z palcem w buzi, domaga się nawet karmienia piersią. Co się z nim dzieje?
– Nic strasznego – uspokaja Beata Płażewska, psycholog dziecięcy. – Prawdopodobnie chce w ten sposób powiedzieć: „Hej, patrzcie na mnie, ja wcale nie jestem taki duży, jak się wam wydaje!”.

To reakcja dziecka na nowe sytuacje

Najczęściej dzieci zaczynają zachowywać się w taki sposób, gdy coś ważnego zmienia się w ich życiu: idą do przedszkola, mama wraca do pracy albo z jakiegoś powodu nie jest w stanie zajmować się dzieckiem tak intensywnie jak dotąd (bo np. złamała nogę). Zachowania tego rodzaju wywołuje też (a może przede wszystkim) pojawienie się młodszego rodzeństwa.
– Udawanie dzidziusia to sposób na odreagowanie napięcia, reakcja na kryzys spowodowany nową sytuacją – mówi psycholog. – Dziecko nie musi tak się zachowywać po pierwszym dniu w przedszkolu czy w momencie przywiezienia brata lub siostry z porodówki, bo wtedy jest maksymalnie zmobilizowane i dzielnie sobie radzi. Często potrzeba odreagowania pojawia się po jakimś czasie.

Zobacz też: Poznaj 6 sposobów na dziecięcy stres
Redakcja poleca: USG 30 tydzień ciąży: po co wykonuje się to badanie? [WIDEO]
Podczas tzw. USG w 30 tygodniu ciąży bada się dokładnie to samo, co podczas USG połówkowego. Ginekolog sprawdza, czy płód nadal rozwija się prawidłowo i jakie jest jego ułożenie do porodu.

To sposób dziecka, by zwrócić na nie uwagę

Dziecko zachowuje się jak dzidziuś także po to, by zwrócić na siebie uwagę. Nie robi jednak tego dlatego, że tak sobie na chłodno wykalkulowało czy zaplanowało. To jak ucieczka, szukanie schronienia w przeszłości, w czasach, gdy było maleństwem, które wszyscy przytulali, którym wszyscy się opiekowali itd. W przypadku dzieci, które właśnie przestały być jedynakami, w grę wchodzi jeszcze zazdrość. „Cała rodzina skacze wokół maluszka, wszyscy go głaszczą, oglądają, cmokają nad nim, a ja?” – myśli sobie były jedynak i robi, co może, by zajęto się także nim. Zresztą trudno się dziwić.
Czytaj też: Jak pokonałam zazdrość córeczki
Zachowania tego rodzaju mogą być także nieświadomą próbą uniknięcia różnych obowiązków albo po prostu zabawą, w którą dziecko chce wciągnąć rodzica – po to, by choć na na jakiś czas, żartem, wrócić do pięknych chwil z przeszłości, gdy było malutkie, mogło do woli się przytulać i niczego nie musiało.

Obserwuj uważnie dziecko

– Warto przyjrzeć się dziecku. Jeśli poza „dzidziusiowym” zachowaniem niepokoi coś jeszcze, np. tiki, jąkanie, bóle brzucha czy kłopoty ze snem, sprawa jest poważniejsza. Takie objawy są sygnałem zbyt dużego obciążenia psychicznego, tego, że dziecko nie radzi sobie z emocjami lub radzi, jednak dużo je to kosztuje – ostrzega Beata Płażewska.
Nie zawsze da się dotrzeć do sedna sprawy „domowym sposobem”, dlatego w razie potrzeby można skorzystać z pomocy psychologa dziecięcego. Warto wybrać się do niego także wówczas, gdy zabawa w dzidziusia nie mija, a przeciwnie, przedszkolak próbuje wcielać się w niego coraz częściej, a regres dotyczy coraz większej ilości sfer życia.

Nie wyśmiewaj dziecka

Jeśli nic takiego się nie dzieje, udawanie maleństwa nie jest niepokojące. – Przedszkolak „pieści się”, więc można umówić się z nim na pół godziny zabawy w dzidziusia dziennie. Niech sobie gaworzy i raczkuje, skoro tego potrzebuje. Szybko mu się to znudzi – mówi psycholog. Na pewno nie wolno kpić z dziecka, nie tylko przy innych. Pretensje („Taki duży, a zachowuje się jak maluch”) i tak nic nie dadzą, a mogą jedynie pogłębić frustrację dziecka i nasilić potrzebę udawania maleństwa.

Pokazuj plusy bycia dużym

Warto jednak chwalić przedszkolaka za wszelkie przejawy samodzielności i „dorosłości” („To wspaniale, że już sam się ubierasz”), podkreślać, jak to dobrze, że jest już taki duży i tyle potrafi. Można też żartem pokazać mu, że bycie oseskiem to nie zawsze taka frajda: „Nie masz ząbków, dzidziusiu, więc nici z orzeszków w czekoladzie”). Słowem: pokazywać, że bycie starszym się opłaca, ma dobre strony, jest fajne.

Poznaj: 4 zdania, które nie nauczą twojego dziecka samodzielności!

Co robić, gdy dziecko znów siusia w majtki?

Twoje dziecko znów siusia w majtki, choć już dawno przestało korzystać z pieluch? Spokojnie, sporadycznie zdarza się to niemal wszystkim dzieciom, np. dlatego, że są bardzo zajęte i po prostu zapominają się wysiusiać. Jeśli jednak sytuacja się powtarza:
  • Idź do lekarza. Przyczyną problemu może być m.in. zakażenie dróg moczowych.
  • Jeśli dziecko jest zdrowe, problem może mieć podłoże psychiczne. Ustal, co się za tym kryje. Stres związany z jakąś zupełnie nową sytuacją? Pojawienie się w domu młodszego rodzeństwa?
  • Niezależnie od przyczyny zachowaj spokój. Nie krzycz ani nie wyśmiewaj. Pociesz dziecko, jeśli tego potrzebuje, ale nie rozczulaj się nad nim nadmiernie. Chwal za każdym razem, gdy mu się uda zdążyć do toalety, wspieraj, ale nie rób z siusiania tematu rodzinnych dyskusji.
Oceń artykuł

Ocena 6 na 4 głosy

Zobacz także

Popularne tematy