Efekt Pigmaliona
fot. Adobe Stock

Efekt Pigmaliona, czyli samospełniające się proroctwo. Na czym polega, jak wpływa na wychowanie?

Poprzez efekt Pigmaliona możesz sprawić, że twoje dziecko złapie wiatr w żagle i osiągnie życiowy sukces. Sprawdź, jak mądrze wykorzystać to samospełniające się proroctwo w wychowaniu swojej pociechy.
Joanna  Biegaj
Efekt Pigmaliona
fot. Adobe Stock

Efekt Pigmaliona dowodzi, że nasze przekonania mogą mieć moc sprawczą. Zjawisko to znajduje potwierdzenie zarówno w szkole, rodzinie, jak i grupie rówieśniczej. 

Efekt Pigmaliona – czym jest?

​Efekt Pigmaliona, czyli samospełniające się proroctwo, jest terminem psychologicznym, polegającym na urzeczywistnianiu się oczekiwań jednych osób wobec innych. Dotyczy zarówno pojedynczych osób, jak i grup oraz zdarzeń.

Ludzie często zachowują się w taki sposób, w jaki się od nich oczekuje. Jeżeli ktoś oczekuje od dziecka sukcesu – wkłada ono więcej energii w jego osiągnięcie. Gdy ktoś uważa swoje dziecko za zdolne, ono wierzy, że sobie ze wszystkim poradzi. Proces ten zachodzi zazwyczaj nieświadomie.

Nazwa zjawiska odwołuje się do postaci z antycznej Grecji, króla Cypru Pigmaliona, który pewnego dnia wyrzeźbił posąg pięknej kobiety i nazwał go Galateą. Rzeźbiarz zakochał się w kobiecej figurze i modlił się do Afrodyty (bogini miłości), by ożywiła posąg. Afrodyta spełniła jego prośby, a zakochany Pigmalion mógł ożenić się z Galateą.

Efekt Pigmaliona został zidentyfikowany po raz pierwszy przez socjologa Roberta Mertona pod koniec lat 40. ubiegłego stulecia. Naukowiec zaprezentował zjawisko samospełniającego się proroctwa w sferach takich jak ekonomia i przemysł.

Za sprawą amerykańskiego psychologa niemieckiego pochodzenia Roberta Rosenthala zjawisko zaczęto odnosić również do relacji międzyludzkich. Stało się tak, gdy Rosenthal opisał je w swojej książce „Pigmalion w klasie: Oczekiwania nauczyciela i rozwój intelektualny ucznia”. Z tego względu efekt Pigmaliona znany jest także jako efekt Rosenthala.

Efekt Pigmaliona i Rosenthala

W latach 60. XX wieku Robert Rosenthal wraz z Lenore Jacobson przeprowadził słynny eksperyment, który dotyczył wpływu przekonań innych osób na nasze zachowanie. Badacz wykonał szereg testów na inteligencję wśród uczniów, którzy rozpoczynali naukę w szkole podstawowej w West Coast. Po zakończeniu testów wskazał nauczycielom uczniów, którzy uzyskali największą liczbę punktów. Pozwalało to przypuszczać, że to właśnie te osoby najlepiej poradzą sobie z nauką w zbliżającym się roku szkolny. Potwierdziły to testy powtórzone rok później. W porównaniu z innymi, wskazana grupa uczniów najbardziej poprawiła wyniki testów na IQ.

W opisanej sytuacji nie byłoby nic dziwnego, gdyby nie fakt, że badacz wprowadził nauczycieli w błąd. Po zakończeniu pierwszej serii testów Rosenthal wskazał nauczycielom losowo wybranych uczniów, jako tych, którzy mieli najwyższe wyniki. Efekt był taki, że nauczyciele zaczęli poświęcać im więcej czasu i uwagi. Uczniowie z kolei nie chcieli zawieść oczekiwań nauczycieli i przykładali się do nauki bardziej niż ich koledzy. 

Celem badania było wykazanie, jak wielki wpływ na zachowanie człowieka mają oczekiwania społeczne. Rosenthal po przeprowadzonym badaniu wysnuł wniosek, że nastawienie nauczycieli do uczniów ma bardzo duży wpływ na ich potencjał. Badacz nazwał ten proces „efektem Pigmaliona”. Eksperyment został opublikowany w 1968 roku. 

 

Efekt Pigmaliona mówi o korzystnych wpływach pozytywnych oczekiwań innych. Zjawisko to należy odróżnić od efektu Golema, który polega na negatywnym wpływie niekorzystnych przewidywań dotyczących danej osoby.

Efekt Pigmaliona – wychowanie dzieci

Badania Rosenthala wykazały, że przekonania nauczycieli na temat uczniów działają jak samospełniające się proroctwo. To samo dotyczy rodziców. Dzieci chłoną opinie bliskich na swój temat jak gąbka. Zatem dorośli wychowując dzieci, mogą dodać im skrzydeł lub te skrzydła podciąć.

Warto wiedzieć i rozumieć, jak z pozoru nieistotne rzeczy mogą wpływać na kształtowanie się młodych ludzi. Jeżeli swoje dziecko uważamy za sumiennego i zdolnego ucznia – zapewne lepiej będzie radziło sobie z obowiązkami szkolnymi. To samo dotyczy zachowania – jeżeli uważamy, że nasze dziecko zachowuje się odpowiednio i dajemy mu to odczuć – będzie ono starało się sprostać tym wyobrażeniom. Pozytywne etykietowanie motywuje dzieci do dalszych działań. Wpływa także korzystnie na samoocenę dziecka.

Zobacz także: 
Redakcja poleca: Symptomy przemocy wobec dziecka: czy zmiana zachowania to sygnał, że dziecko jest ofiarą przemocy? [WIDEO]
Symptomy przemocy wobec dziecka nie zawsze łatwo zauważyć. Ale jeżeli pogodny maluch nagle staje się smutny i niechętnie nawiązuje kontakt, to może być sygnał, że doświadcza przemocy – mówi socjolog Renata Szredzińska z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Zobacz film, w którym ekspert daje wskazówki, po czym poznać objawy stosowania przemocy wobec dziecka.
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy