GRY

Jak długo trwa bunt dwulatka i ... kiedy się wreszcie skończy?

Ten etap muszą przejść wszystkie dzieci. U jednych ten okres zaczyna się wcześniej, a u innych nieco później. Trzeba jednak przyznać, że wszyscy rodzice chcą wiedzieć dokładnie to samo... kiedy wreszcie się skończy ten bunt!

Ile trwa bunt dwulatka?
fot. AdobeStock

Bunt dwulatka to jeden z najtrudniejszych okresów zarówno dla dziecka, jak i dla rodzica. Warto jednak wiedzieć, że jest to najważniejszy etap w rozwoju psychicznym maluszka i na szczęście nie będzie trwał wiecznie. Wiele zależy od dziecka, jego charakteru, potrzeb, a także podejścia rodziców. Bunt najczęściej trwa około kilku tygodni, ale u niektórych dwulatków może przedłużyć się nawet do kilku miesięcy.

Kiedy zaczyna się bunt dwulatka?

Zdaniem psychologów dzieci przechodzą bunt dwulatka między 18. a 26. miesiącem życia. Wiele jednak zależy od samego maluszka, który może wejść w ten etap kilka tygodni wcześniej (nawet w okolicy pierwszych urodzin) lub kilka tygodni później. Co ciekawsze dzieci mogą przechodzić bunt z różnym nasileniem, np. dzieci o temperamentach łatwo rozgrzewających się (tzw. żywe sreberka), ujawniają silniejsze emocje i mocniej się buntują. Może się także zdarzyć, że dziecko przejdzie ten okres bez większych zamian w zachowaniu. Nie bez znaczenia jest to, jak rodzice podchodzą do zbuntowanego dwulatka.

Redakcja poleca: 10 przyczyn złego zachowania [WIDEO]
Wbrew pozorom coś, co dla ciebie jest błahostką, może wpływać na dziecko i jego zachowanie.

Bunt czy złe zachowanie?

Wielu rodziców zastanawia się, czy to już zaczął się ten słynny bunt dwulatka, czy też maluch "po prostu" źle się zachowuje. Charakterystyczne dla tego okresu są przede wszystkim protesty, upór, a ukochanym słowem jest "nie." Maluch dąży do samodzielności na każdym kroku: sam chce jeść, sam chce myć zęby, sam wkładać buty itd. jednocześnie często nie ma wprawy i łatwo się denerwuje, gdy mu nie wychodzi. Pojawia się rozczarowanie i wybuchy złości.

Czy bunt dwulatka minie?

Wiele osób nie wierzy w bunt dwulatka i twierdząc, że to tylko tłumaczenie złego zachowania dziecka, które wcale nie mija z wiekiem. Tymczasem warto wiedzieć, że dziecko rozwija się skokowo i tak jak na początku życia maluch przechodził skoki rozwojowe (które mogłaś odczuć bardziej lub mniej), tak teraz będziesz mogła dostrzec fale buntów. O buncie dwulatka mówi się najwięcej, bo to pierwszy taki okres u dynamicznie rozwijającego się dziecka, jednak nie ostatni. Rozwój dziecka przebiega jako sinusoida, więc w mniejszym lub większym stopniu bunty będą się pojawiały co kilka-kilkanaście miesięcy. Eksperci wyróżniają bunt dwuipółlatka, trzylatka, czterolatka i sześciolatka. Na każdym etapie maluch buntuje się nieco inaczej, ale nadal chodzi o niezależność i silną potrzebę wyrażanie siebie.

Zobacz także: Zasady postępowania z dwulatkiem

Kiedy warto udać się do psychologa?

Do specjalisty warto zawsze się udać, gdy masz wątpliwości. Psycholog jest w stanie ocenić, czy zachowanie dziecka powinno cię martwić, a także podpowie, jak postępować z maluszkiem. Z całą pewnością dla dziecka nie są dobre skrajne zachowania. Jeśli maluch jest twoim zdaniem zbyt agresywny, łatwo wpada w szał i nic nie jest w stanie go powstrzymać, nie słucha rodziców, jeśli pojawiły się dziwne zachowania, których nie rozumiesz np. kiwanie się czy wyrywanie włosów, jeśli masz wrażenie, że nie wiesz, jak pomóc własnemu dziecku - koniecznie udaj się do psychologa. Warto wiedzieć, że także brak buntu nie jest dobry. Brak sprzeciwów może oznaczać zdominowanie autonomii dziecka przez rodziców, co nie jest dla jego rozwoju korzystne. Niegdyś głównie próbowano "łamać charakter" małego buntownika, dziś specjaliści radzą, by ten niezwykle ważny okres w życiu dziecka przetrwać w zupełnie inny sposób.

Mój sposób na bunt dwulatka: Przede wszystkim dla dziecka skrajności nie są niczym dobrym. Tak więc zarówno musztrowanie dwulatka, czy też zupełne pobłażanie się nie sprawdzą. Więc co począć? Jedną z metod, którą polecają specjaliści i którą mogę z czystym sumieniem polecić z własnego doświadczenia, są tzw. małe wybory. Chodzi o to, by w tym okresie dać dziecku, jak najwięcej przestrzeni do podejmowania własnych decyzji. Szaleństwo? Rozwydrzony maluch rządzi? Nic z tych rzeczy! Dając dziecku dwie opcje do wyboru (z których każda usatysfakcjonuje ciebie), dajesz maluchowi możliwość decydowania o sobie. Rób to jak najczęściej, np. dając do wyboru bluzeczkę, buty, posiłek itp. Zamiast walki z dzieckiem, które powiedzmy nie chce założyć bluzy, będziesz miała dwulatka, który dumnie podejmuje decyzję o kolorze bluzy, którą z chęcią założy. Ważne, by rzeczy do wyboru było niewiele, 2-3 wystarczą. Czy ta metoda zawsze działa? U nas się sprawdziła, a w miarę treningu zauważysz, że praktycznie w każdej sytuacji możesz dać dziecku wybór, który ciebie nie zaboli. Wystarczy ruszyć głową!

Bunt dwulatka kiedyś minie, jednak pojawi się kolejny, a po nim następny i jeszcze jeden, ale właśnie na tym polega dojrzewanie. Jeśli uświadomisz sobie, jak wielkie zmiany rozwojowe zachodzą, będzie ci łatwiej znaleźć złoty środek. Tak jak byłaś dumna, gdy maluszek siadał, raczkował i stawiał pierwsze kroki, bądź dumna, że próbuje zaznaczyć swoją autonomię. Tak jak próbowałaś mu pomóc wtedy, pomóż i teraz. Przede wszystkim chodzi o to, by się "dogadać" i nie musi to być wcale takie trudne. Uzbrój się w cierpliwość, pamiętaj także o empatii i szacunku, które naszym maluchom się należą.

A Wy jak sobie radzicie z buntem? Napiszcie w komentarzach.

Zobacz także:

Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Zapoznanie z nocnikiem

O czym marzą maluchy?