Założyciel Arki Noego zdradził, że jego dzieci nie chodziły na religię
fot. Instagram/oko.litza/kolaż mamotoja.pl

Założyciel Arki Noego: „Moje dzieci nie chodziły na religię w szkole”

Robert „Litza” Friedrich zdradził, że wolał sam zadbać o to, by jego dzieci dorastały w wierze, a nie powierzać tak ważną sprawę instytucji szkoły. Rozsądne podejście?
Milena Oszczepalińska
Założyciel Arki Noego zdradził, że jego dzieci nie chodziły na religię
fot. Instagram/oko.litza/kolaż mamotoja.pl
Robert „Litza” Friedrich, założyciel zespołu dziecięcego „Arka Noego” i lider grupy Luxtorpeda w jednym z wywiadów zaskoczył wielu, informując, że jego dzieci nie uczęszczały na lekcje religii w szkole. Muzyk jest jednak osobą wierzącą, do czego otwarcie się przyznaje. Dlaczego zatem zdecydował, że jego dzieci nie powinny chodzić na religię?

Założyciel Arki Noego nie posyłał dzieci na religię

Robert „Litza” Friedrich ma siedmioro dorosłych już dzieci. W rozmowie z dziennikarką Gali wyznał, że w czasach szkolnych jego dzieci nie chodziły na religię w szkole. Muzyk chciał uczyć je podstaw wiary opartej na doświadczeniu, a nie suchych faktach teologicznych. „Moje dzieci nie chodziły na religię w szkole, sprawy wiary wolałem dzieciom przekazywać sam, bazując na moim doświadczeniu, a nie wyuczonej teologii” – powiedział.

Muzyk nie kryje swoich antyklerykalnych poglądów

Lider Luxtorpedy zdradził też, że jest daleki od łączenia swojej opinii o kościele z wiarą. Wyznał otwarcie, że jest antyklerykalny. „Uważam, że klerykalizm niszczy i niszczył kościół zawsze” – powiedział. Dodał też: „Na moje relacje z Chrystusem nie ma wpływu opinia na temat kościoła, opinia na temat kleru”.

Muzyk, choć gra w rockowym zespole, nie prowadzi i nigdy nie prowadził rock'n'rollowego życia. Zawsze najważniejsza była dla niego rodzina, którą założył w młodym wieku. Jest przede wszystkim mężem, ojcem i dziadkiem, a dopiero później artystą.

Uważacie, że to rozsądne podejście? Jesteście zaskoczeni, że ktoś, kto jest utożsamiany z wiarą katolicką, nie zdecydował się na posyłanie dzieci na zajęcia religii w szkole?

Źródło: gala.pl

Zobacz także:
Redakcja poleca: Czy to prawda, że wnuki kocha się bardziej niż własne dzieci?
Często słyszy się, że dziadkowie bardziej kochają wnuki niż własne dzieci. To zastanawiające, że dziadkowie, którzy w młodości byli surowi dla swoich dzieci, dla wnuków są pobłażliwi i rozpieszczają je do granic możliwości. Z czego może wynikać tak inne podejście do pociech?
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy