GRY

Czy maluch może iść na rybkę?

Ryby są bardzo zdrowe i dzieci powinny je jeść, ale w odpowiednich ilościach i nie wszystkie. Spędzasz urlop nad morzem lub jeziorem, sprawdź, jakie ryby są najlepsze i co musisz wiedzieć, zanim wybierzesz się na fląderkę.

Jaka jest najlepsza ryba dla dziecka?
fot. AdobeStock
Według schematu żywienia niemowląt ryby podaje się dzieciom już w pierwszym roku życia. Można je wprowadzać do diety po szóstym miesiącu, kiedy maluch oswoi się już ze smakiem warzyw. Ryby są świetną alternatywą dla mięsa, ale ze względu na spore zanieczyszczenie wód morskich trzeba wiedzieć, jakie są najlepsze dla dziecka. Sprawdź, które podasz maluchowi bez ryzyka. 

Cenne składniki

Na temat skażenia mięsa ryb krąży dużo niepokojących informacji. Jest w nich sporo prawdy, ale nie możemy zapomnieć, że ryby dostarczają cennych składników odżywczych, które trudno pozyskać inaczej. Jedzenie ryb to dobry sposób, aby zapewnić maluchowi cenne tłuszcze, takie jak kwas DHA i EPA, które są potrzebne m.in. do prawidłowego rozwoju mózgu. 
Redakcja poleca: Kiedy zacząć rozszerzanie diety dziecka?
Zastanawiasz się kiedy możesz wprowadzić do diety dziecka nowe produkty? Obejrzyj film i wysłuchaj rad specjalisty.

Morskie bardzo dobre, ale...

Najlepsze nie tylko dla dziecka są tłuste ryby morskie. To one obfitują w kwasy omega-3. Ale powinny być odpowiednio przyrządzone. Rybkę ze smażalni dla malucha podczas pobytu nad morzem lub jeziorem odpada. Dla najmłodszych najlepsze są ryby duszone, pieczone w folii i gotowane (gotowaną można dodawać niemowlakowi do zupki jarzynowej). Smażone (bez panierki) mogą jeść starsze dzieci i to też w umiarkowanych ilościach. Najlepiej przyrządzać je w domu.

Tylko nie denne

W polskich smażalniach za smakołyk uchodzi flądra. Lepiej zrezygnować z podawania jej dzieciom. Zdaniem pediatry, prof. Kamila Hozyasza, który o rybach w diecie dziecka opowiadał w wywiadzie opublikowanym na mamotoja.pl, powinniśmy kupować ryby żyjące w toni wodnej, a nie denne. To do tych ostatnich należy m.in. flądra i halibut, których mięso kumuluje najwięcej zanieczyszczeń. – Dużo toksycznej metylortęci zawierają również ryby żyjące w ciepłych morzach – z nich pochodzi większość tuńczyków. Jeśli kupujemy ryby morskie, wybierajmy ryby tłuste, np. łososia, śledzia i sardynki, bo to one zawierają najwięcej cennego DHA i EPA – wyjaśnia ekspert.

Hodowlane czy dzikie?

Prof. Hozyasz zwraca uwagę, że część ryb dziko żyjących zawiera o wiele więcej zdrowych tłuszczów niż ryby z hodowli. Nie znaczy to jednak, że te ostatnie nie mogą być pełnowartościowe pod względem zawartości DHA. Duże znaczenie ma to, czym są karmione. W niektórych hodowlach podaje się np. paszę wyprodukowaną z ryb z zanieczyszczonych wód. Jedzenie takich ryb może być szkodliwe. Lekarz przestrzega również przed rybnymi promocjami, znacznymi obniżkami ceny. Tani łosoś może być złowiony w czasie tarła, kiedy jest ubogi w cenne DHA, na którym nam zależy. Kupujemy taniej, ale jemy rybę, która nie jest pełnowartościowa.
 
Dzieciom nie powinniśmy podawać ryb z puszki. Są produktem wysoko przetworzonym. Konserwy zawierają sporo substancji dodatkowych, np. konserwanty, zagęstniki, przyprawy niedozwolone dla dzieci. Maluchom nie zaleca się też ryb solonych, marynowanych (w occie) i wędzonych.

Zobacz też:
Doładuj
Przeładuj