Reklama

Zamiast kolejnych zasad zapytaj: "Co ci pomoże?"

Nie istnieje jeden idealny sposób organizowania szkolnych poranków. Zdaniem Beaty Sawoń warto przede wszystkim sprawdzić, co działa na konkretne dziecko. Jednemu pomoże przygotowanie wieczorem dwóch zestawów ubrań do wyboru. Innemu półki podpisane: poniedziałek, wtorek, środa, czwartek, piątek, na których wcześniej ułoży rzeczy na kolejne dni.

A jeśli dziecko chce przez cały tydzień chodzić w tej samej ulubionej różowej sukience?

- Proszę bardzo - mówi psycholożka.

Jak podkreśla, możliwość decydowania o tak prostych rzeczach jak własny strój może być dla dziecka ważna. Daje mu poczucie wpływu i może wzmacniać jego pewność siebie.

Nie organizuj wszystkiego za dziecko

Jest jeszcze jeden sposób, by poranna organizacja nie stała się kolejnym narzuconym przez rodzica systemem. Warto stworzyć go razem z dzieckiem. Możecie wspólnie przygotować półki na ubrania, zrobić tabliczki na poszczególne dni albo wymyślić zupełnie własny patent. Jak zauważa Beata Sawoń, jeśli dziecko uczestniczy w przygotowaniach, zaczyna traktować rozwiązanie jako swoje, a nie jako kolejny pomysł mamy czy taty. Nie chodzi przy tym o perfekcyjne planowanie każdego szczegółu.

- Posprawdzajmy sobie, co w naszym przypadku, co w przypadku naszego dziecka będzie nam działało najlepiej - radzi psycholożka.

Wieczorem zwolnijcie

Spokojniejszy szkolny dzień zaczyna się również poprzedniego wieczoru. Beata Sawoń radzi wrócić do stałego rytmu zasypiania i ograniczyć przed snem korzystanie z telefonu oraz innych ekranów. Zamiast nich może pojawić się wspólne czytanie, rozmowa albo po prostu kilka minut leżenia razem w łóżku.

To nie tylko sposób na wyciszenie. Właśnie wieczorem dzieci często zaczynają opowiadać o tym, co naprawdę wydarzyło się w ciągu dnia. Warto zostawić im na to przestrzeń.

Cały odcinek zobaczysz na YouTube mamotoja.pl.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...