mama, niemowlę, karmienie piersią

Karmienie piersią po cesarce

Czy po planowanym cesarskim cięciu mogą pojawić się trudności z karmieniem piersią? Czy można temu zapobiec? Odpowiada lekarz pediatra.
Konsultacja: dr Katarzyna Raczek-Pakuła, pediatra
mama, niemowlę, karmienie piersią
Droga Redakcjo!
Mam dużą wadę wzroku i już wiem, że będę rodzić przez cięcie cesarskie. Słyszałam, że potem wiele kobiet ma trudności z karmieniem piersią. Czy można temu zapobiec? Co mam zrobić, by mieć wystarczającą ilość pokarmu? A jeśli moje dziecko będzie musiało być w inkubatorze? Gosia, 35. tydzień ciąży


Gosia jest w bardzo dobrej sytuacji, bo już wie, że będzie miała cięcie cesarskie i ma czas, by psychicznie się do tego przygotować. Trudniej jest mamom, które zaczęły rodzić naturalnie i dopiero potem okazało się, że konieczna jest cesarka. Jeśli jednak wszystko przebiegnie dobrze i dziecko urodzi się zdrowe, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby karmić piersią. Wielu mamom to się znakomicie udaje!

Najważniejsze to zacząć
Właśnie, ale jak? Nie możesz wstać, a nawet przekręcić się na bok, jesteś trochę oszołomiona. I nie ma mowy, żebyś wzięła dziecko na ręce... Wiele zależy od tego, czy maluszek urodził się zdrowy i masz go przy sobie, czy jest wcześniaczkiem i pierwsze dni (lub nawet tygodnie) musi spędzić w inkubatorze. Ważne jest też to, jaki miałaś rodzaj znieczulenia (zewnątrzoponowe czy ogólne). Nie martw się jednak: karmienie piersią wcale nie jest takie skomplikowane, nawet po cesarce. Są wielkie szanse, że wszystko wam się uda. Trzeba tylko zacząć!

Próba ssania
Jeśli miałaś znieczulenie zewnątrzoponowe, a dziecko urodziło się zdrowe, nic nie stoi na przeszkodzie, by od razu przystawić malca do piersi. Jak tylko zostanie osuszony i okryty pieluszkami, może poleżeć między piersiami mamy. Taki kontakt „skóra do skóry” jest mu bardzo potrzebny. To dzięki temu następuje „kolonizacja” przewodu pokarmowego dobrymi bakteriami. A w twoim organizmie zaczynają pracować hormony niezbędne do wytwarzania mleka. Wcale się nie martw, jeśli nie masz jeszcze pokarmu. Maluszek tuż po porodzie nie jest jeszcze strasznie głodny, bo przecież do tej pory wszystkie niezbędne składniki dostawał przez pępowinę. Ważne, by był blisko ciebie i spróbował ssać. Bo właśnie wtedy, w odpowiedzi na ssanie, z mózgu wydziela się prolaktyna – hormon decydujący o ilości mleka.

Trzeba pomóc
Przy pierwszych karmieniach nie dasz rady ułożyć sobie malca, dlatego potrzebna ci będzie pomoc – najlepiej doświadczonej położnej. Szczególnie jeśli miałaś znieczulenie ogólne. Możesz być zmęczona i senna. Dziecko zresztą też, bo przez łożysko leki przeniknęły do jego organizmu (choć podaje się je teraz naprawdę w minimalnych dawkach). Jeżeli dasz radę, to spróbuj przystawić maleństwo do piersi. Gdyby nie miał ochoty ssać, to nie ma wyjścia – pozwól mu odpocząć. Tobie też przyda się sen. Przystaw dziecko do piersi po przebudzeniu.

W inkubatorze
Zdarza się, że maluch po cięciu cesarskim przez jakiś czas musi przebywać w inkubatorze. Jesteś mu jednak potrzebna, i twój pokarm też. Jeżeli dziecko nie może być wyjmowane z inkubatora na czas karmienia, staraj się odciągać mleko (najłatwiej będzie ci to zrobić laktatorem). Nie martw się, jeśli nie masz pokarmu. Lekarze dobiorą dla maluszka modyfikowaną mieszankę, a u ciebie mleko może pojawić się w drugiej dobie po porodzie, a nawet później.  Nie czekaj na to biernie. Staraj się odciągać pokarm, nawet jeśli są tylko kropelki. Rób to co trzy godziny (w nocy co sześć). Niektórym mamom dzięki odciąganiu udaje się znakomicie rozbudzić laktację. Innym wychodzi to nieco gorzej. Nie martw się: gdy będziesz miała dziecko przy sobie, po prostu przystaw je do piersi. Spróbuj.

A co potem?
Pilnuj, by malec zawsze prawidłowo ssał (powinien mieć w buzi całą brodawkę wraz z jak największą częścią otoczki). Jeśli musisz go dokarmiać, spróbuj to robić łyżeczką lub kubeczkiem, by maluszek nie przyzwyczajał się do smoczka, który ssie się inaczej niż pierś.

Najlepsze pozycje
Są całkiem wygodne: i dla ciebie, i dla maluszka. Zobaczysz: szybko się do nich przyzwyczaisz.

→ Leżąca, na plecach
W pierwszych dniach po porodzie będziesz mogła karmić tylko w takiej pozycji. Dziecko leży na tobie, ale tak, by nie uciskać rany. Mleko płynie wolno, maluszek więc pije powoli. Zasysa je, jak napój przez słomkę. I nie połyka dużej ilości powietrza.





→ Spod pachy
W takiej pozycji możesz karmić, gdy będziesz już bez problemu siedzieć. Maluch ma nóżki pod twoją pachą, dłonią podtrzymujesz jego główkę i plecki.Dzięki tej pozycji nie naciskasz na bolącą jeszcze ranę brzucha.
Redakcja poleca: Nasze historie: karmienie piersią [WIDEO]
Karmienie piersią – genialny pomysł natury na to, by nasze potomstwo rosło zdrowe i mądre oraz by więź między matką a dzieckiem rozkwitała i rosła w siłę. Zobacz, jak wspominają ten czas redaktorki mamotoja.pl. Nie zawsze było różowo!
dr Katarzyna Raczek-Pakuła
Konsultacja: dr Katarzyna Raczek-Pakuła, pediatra

Międzynarodowy konsultant laktacyjny IBCLC. Pracuje w Szpitalu Specjalistycznym im. św. Zofii w Warszawie.

Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy