Kotlet
fot. Fotolia

Kotlet schabowy, topione sery, żótłe sery – nie dla niemowlęcia

Nowe zalecenia żywienia niemowląt dają rodzicom większą dowolność w kolejności rozszerzania diety. Ale pewne produkty nie nadają się dla niemowląt, a rodzice je podają. To szkodliwe dla niemowlęcia.
Katarzyna Pinkosz
Kotlet
fot. Fotolia
Z badań przeprowadzonych kilka lat temu przez Centrum Zdrowia Dziecka, przy współpracy z Fundacją Nutricia, wynika, że niektórzy rodzice podają niemowlętom takie produkty jak kotlet schabowy, mielony, ser żółty czy topiony i są zachwyceni, że dziecko już je "po dorosłemu". Podawanie tego typu produktów może zaszkodzić niemowlęciu. Małe dziecko to nie mały dorosły: pewne produkty nie są dla niego odpowiednie.

Czytaj też: Szokujący raport: źle karmimy dzieci

Kotlet schabowy

Problemem nie jest sam schab (który też może być mniej lub bardziej tłusty), tylko przede wszystkim proces smażenia. Dlatego nie tylko kotlet schabowy nie nadaje się dla małych dzieci, ale też kotlet mielony czy smażona pierś z kurczaka.
Podczas smażenia zachodzi wiele reakcji, które mogą powodować szkody dla zdrowia (tworzą się wolne rodniki, związki kancerogenne). Szczególnie szkodliwe jest smażenie kotletów panierowanych. Panierka chłonie tłuszcz – kotlet schabowy panierowany potrafi w siebie wchłonąć prawie tyle tłuszczu ile sam waży.
Kotlety smażone są ciężkostrawne, długo zalegają w przewodzie pokarmowym, podrażniają ściany żołądka, jelit, zmuszają wątrobę i trzustkę do wysiłku.
Smażenie może być mniej lub bardziej szkodliwe (wszystko zależy od rodzaju tłuszczu, jakiego się używa, temperatury i długości smażenia). Niezależnie od tego, potrawy smażone są zdecydowanie przeciwwskazane dla niemowlęcia.

Czytaj też: Jadłospis i przepisy dla dziecka miesiąc po miesiącu
Redakcja poleca: Piniata – jak ją zrobić? Instrukcja krok po kroku (film)
Piniata to coraz popularniejszy element dziecięcych przyjęć. Przedstawiamy prosty sposób, jak samodzielnie zrobić efektowną piniatę. Choć nie jest to skomplikowane, warto zabrać się do pracy z odpowiednim wyprzedzeniem, aby piniata zdążyła wyschnąć.

Żółty ser

Żółty ser zawiera sporo kalorii, tłuszczu (40% składu) oraz soli, dlatego nie nadaje się dla niemowlęcia.
Do niektórych serów żółtych (zwłaszcza pokrojonych, pakowanych w opakowania foliowe) dodawane są konserwanty (np. azotan potasu).
Jeszcze gorszej jakości są tzw. produktów seropodobnych (np. typu Gouda, bez słowa ser w nazwie) - do ich produkcji dodawane są tłuszcze roślinne wątpliwej jakości (oleje) bądź tłuszcze zwierzęce (łój), zawierają też barwniki i aromaty.
Żółty ser można najwcześniej podać dziecku w 2. roku życia (2-3 razy w tygodniu).

Ser topiony

Sery topione są wytwarzana z kilku rodzajów sera żółtego z dodatkiem masła (margaryny) i śmietany, zawierają substancje dodatkowe i sporo soli. Do ich produkcji używa się m.in. substancji chemicznych ułatwiających topienie.
Sery topione nie nadają się dla niemowlęcia. Można je podawać od czasu do czasu po 2. roku życia.

Sery pleśniowe

Są zwykle produkowane z mleka krowiego i podpuszczki. Są znakomitym źródłem wapnia i fosforu, ale też tłuszczu. Mogą być porastane niebieską, zieloną lub białą pleśnią. We Francji są podawane już dzieciom w pierwszym roku życia, w Polsce nie ma takiej tradycji, więc lepiej podawać je nieco później - również ze względu na specyficzny smak i zawartość tłuszczu oraz soli. Mają wysoką zawartość histaminy, dlatego u niektórych dzieci, nawet jeśli nie są alergikami, mogą spowodować objawy podobne do alergicznych (katar, wysypka).

Czytaj też: Aktualny schemat żywienia niemowląt
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy