Autor wpisu szuka placówki dla 2,5-letniej córki. Według jego relacji niektóre z nich w jednej z dzielnic miasta pytają przy zapisach, czy matka dziecka jest gospodynią domową, a zgłoszenie ma być odrzucane, jeśli matka pracuje. Inni rodzice mieli mu odpowiedzieć, że to „tajemnica poliszynela”, i poradzić, by w formularzu wpisał nieprawdę. Podobno szkoły i przedszkola co roku dopytują też o zatrudnienie matki

WIDEO…

player placeholder

To są zarzuty jednej osoby. Indyjskie media, które opisały wpis, podkreślają, że nikt ich niezależnie nie zweryfikował, a placówek nie wskazujemy. Tu historia się dla nas kończy, bo to, co z niej wynika, dzieje się w Polsce.

Dlaczego ten wpis trafił w czuły punkt

Nie chodzi o egzotykę. Chodzi o moment, który zna każdy rodzic: siedzisz nad wnioskiem, rubryk jest dwadzieścia, a Ty zastanawiasz się, która z nich zadecyduje. Do tego dochodzi jeszcze podejrzenie, że część odpowiedzi „powinna” wyglądać inaczej, niż jest naprawdę. Rodzic z Bengaluru dostał wręcz radę, żeby dopasować prawdę do oczekiwań placówki. Czyli po prostu... skłamać.

Zobacz także:

Pracująca mama, która słyszy w rozmowie „a kto będzie odbierał dziecko o piętnastej?”, bywa przekonana, że to pytanie organizacyjne. A bywa, że czuje w nim ocenę. Czasem trudno ją od siebie odróżnić, i właśnie dlatego warto wiedzieć, co jest w porządku.

Co mówi polskie prawo o kryteriach przyjęć do przedszkola

W publicznym przedszkolu sprawa jest uregulowana ustawowo. Zgodnie z art. 131 Prawa oświatowego na pierwszym etapie rekrutacji brane są pod uwagę łącznie kryteria z ustawy: wielodzietność rodziny, niepełnosprawność kandydata, niepełnosprawność jednego lub obojga rodziców, niepełnosprawność rodzeństwa, samotne wychowywanie dziecka i objęcie go pieczą zastępczą. Na tej liście nie ma pytania o to, czy mama pracuje.

Na drugim etapie kryteria ustala organ prowadzący, czyli zwykle gmina, z uwzględnieniem „jak najpełniejszej realizacji potrzeb dziecka i jego rodziny”. Co dokładnie jest punktowane, różni się więc od gminy do gminy. Dlatego najbardziej konkretna rada brzmi: znajdź uchwałę swojej gminy w sprawie kryteriów i przeczytaj ją, zanim zaczniesz wypełniać wniosek. Jeśli rodzice pracujący mają w niej własną rubrykę, to zwykle po to, by uwzględnić ich sytuację, a nie żeby ją karać. Warto to sprawdzić na własnym przykładzie, a nie zakładać.

To jest opis przepisów, nie porada prawna. Jeśli coś w regulaminie rekrutacji budzi Twoje wątpliwości, najprostsza droga to pytanie do dyrekcji lub do wydziału edukacji urzędu gminy, który prowadzi nabór.

Jak rozmawiać z placówką, gdy pytanie wydaje się dziwne

Jednej recepty nie ma, ale kilka rzeczy da się zrobić spokojnie, bez konfliktu przed pierwszym dniem w grupie.

  • Zapytaj wprost, do czego służy dana informacja. „Czy mogę wiedzieć, w jaki sposób odpowiedź o zatrudnieniu wpływa na rozpatrzenie wniosku?” to pytanie grzeczne i konkretne.
  • Poproś o regulamin rekrutacji w wersji pisemnej. Jeśli kryteria punktowe są jawne, nie ma czego się domyślać.
  • Odpowiadaj zgodnie z prawdą. Rodzic z Bengaluru usłyszał radę, by zataić pracę matki. Nieprawdziwa deklaracja w dokumentach to kłopot, który zostaje z Tobą na lata.
  • Zapisz, co usłyszałaś albo usłyszałeś, i od kogo. Jeśli sprawę trzeba będzie zgłosić gminie, notatka z datą jest więcej warta niż wspomnienie.

A pytania o godziny odbioru i opiekę po zajęciach?

Tu sprawa jest mniej czarno-biała, więc warto ją rozdzielić. Placówka może zapytać, czy dziecko będzie zostawać do popołudnia, bo od tego zależy skład grup i obsada. To pytanie o logistykę i trudno uznać je za ocenę rodziny. Inaczej jest, gdy z rozmowy wynika, że o miejscu zdecyduje to, czy w domu jest „ktoś na pełen etat”.

Historia z Indii jest relacją jednego rodzica i pozostaje niezweryfikowana. Przydaje się jednak jako sygnał, żeby przed zapisami zrobić jedno: przeczytać, jakie kryteria obowiązują tam, gdzie składasz wniosek, i przyjąć, że masz prawo wiedzieć, jak będzie oceniony.

Źródła: Asianet Newsable, 2026-10-01; TV9 Kannada, 2026-10-05 (data widoczna na stronie); Prawo oświatowe, art. 131 (Standardy Prawa).