Marta nie wierzy, że leżakowanie to czas wyciszenia dla wszystkich dzieci, regeneracji po zabawie i zebrania sił na resztę dnia. Jej zdaniem jedynymi osobami, które naprawdę wtedy odpoczywają, są nauczycielki. Oto co napisała w mailu do naszej redakcji:

WIDEO…

player placeholder

„Syn już nie potrzebuje drzemek, a panie go zmuszają”

Dzień dobry, mój syn ma 3,5 roku i od dawna nie śpi w dzień, chociaż dla niektórych to dziwne. W domu nie ma na to szans, bo po prostu nie jest zmęczony. Bawi się, biega, ma mnóstwo energii, a wieczorem normalnie zasypia, więc nie funduję mu na siłę drzemek, żeby mieć spokój. Co innego panie w przedszkolu.

Kajtek już rano potrafi powiedzieć, że nie chce iść do przedszkola, bo panie każą mu tam leżeć i się nie ruszać. Dla mnie to jakiś absurd. Rozumiem, że inne dzieci potrzebują drzemki, ale dlaczego mój syn ma się nudzić, skoro mógłby w tym czasie robić coś innego?

Zobacz także:

„Wszystkie dzieci na leżanki i święty spokój?”

Mam wrażenie, że paniom po prostu tak jest wygodniej. Wszystkie dzieci na leżanki, cisza i spokój, a one mogą sobie posiedzieć, poplotkować i pić kawusię. Dla mojego syna to jest po prostu męczarnia, a one z uśmiechem na ustach patrzą, jak dziecko mi cierpi.

Najbardziej denerwuje mnie to, że kiedy próbuję poruszyć temat, mam wrażenie, że moje argumenty nikogo nie interesują. Czy naprawdę trzeba czekać, aż dziecko samo zacznie płakać albo znienawidzi przedszkole, żeby ktoś potraktował problem poważnie?

Może niektórym dzieciom leżakowanie pomaga, ale mój syn go nie potrzebuje. Chciałabym, żeby ktoś wreszcie wziął pod uwagę jego potrzeby, zamiast upierać się przy zasadzie, że wszystkie dzieci mają robić dokładnie to samo. Mam już serdecznie dość tego podejścia.

Napisz do nas: redakcja@mamotoja.pl

Od redakcji

Czy przedszkole może wymagać od dziecka leżakowania, nawet jeśli nie chce ono spać? Prawo oświatowe nie określa, że dzieci w konkretnym wieku muszą leżakować ani jak długo powinny to robić. Organizacja dnia należy do przedszkola, a ramowy rozkład dnia powinien być opisany w jego statucie. Ministerstwo Edukacji podkreśla jednocześnie, że dzieci powinny mieć możliwość odpoczynku i wyciszenia, a ich potrzeby należy rozpatrywać indywidualnie. Więcej informacji na stronie Ministerstwa Edukacji.

Warto więc odróżnić odpoczynek od obowiązku zaśnięcia. Przedszkole może organizować czas wyciszenia dla całej grupy, ale nie oznacza to, że każde dziecko musi zasnąć. Jeśli maluch nie potrzebuje drzemki, rozsądne może być zaproponowanie mu spokojnej aktywności, o ile pozwalają na to warunki organizacyjne i zasady placówki.

Nie ma też podstaw, by na podstawie samego faktu leżakowania zakładać, że nauczycielki są leniwe albo zaniedbują dzieci. Opieka nad całą grupą wymaga organizacji, a czas odpoczynku może być potrzebny także pozostałym maluchom. Najlepszym rozwiązaniem będzie rozmowa z nauczycielką i dyrektorem oraz ustalenie, czy syn może odpoczywać w inny sposób. W centrum tej dyskusji powinny być potrzeby dzieci, a nie wzajemne oskarżenia.

Zobacz także: Ten typ rodzica to zmora przedszkoli. „Speszone opiekunki tylko spuszczają wzrok”