GRY

Opalanie w ciąży – co jest prawdą, a co mitem? Odpowiada dermatolog

Czy w ciąży można bez obaw poleżeć w słońcu? Jakich kremów z filtrami UV używać? A może lepiej zafundować sobie krótki seans w solarium? Najważniejsze fakty o opalaniu w ciąży ustalamy z dermatologiem, dr Aleksandrą Jagielską.
Opalanie w ciąży
fot. StockAdobe
W ciąży opalanie jest ryzykowne, bo nie tylko powoduje starzenie się skóry, ale również może prowadzić do rozwoju groźnego nowotworu – czerniaka, przestrzegają eksperci. Tymczasem ciąża to szczególny czas, w którym ponosisz odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale także za zdrowie dziecka. Dlatego powinnaś zweryfikować kilka krążących opinii na temat wystawiania ciała na działanie promieni słonecznych. Opalanie w ciąży może mieć różne, także niemiłe, konsekwencje.

Od opalania w ciąży można dostać skurczów

Prawda. Przebywanie w słońcu powoduje podwyższenie temperatury ciała. A skutkiem przegrzania w ciąży może być omdlenie, a nawet pojawienie się przedwczesnych skurczów. Z tego powodu przyszła mama nie powinna nie tylko się opalać, ale również kąpać w gorącej wodzie. Nie trzeba wychodzić na plażę, by doświadczyć ryzyka przegrzania, wystarczy podczas upału wybrać się na zakupy lub spacer w słońcu. Jeśli w ciąży spędzasz czas nad morzem, w środku dnia szukaj cienia i przyjemnego chłodu, a na plażę idź rano i wieczorem, gdy temperatura powietrza jest przyjemna. 
Redakcja poleca: Jak się malować w ciąży?
Kosmetyczka z warszawskiego salonu Studio Style, Izabela Czernuszczyk, podpowiada, jak robić makijaż w ciąży, żeby był bezpieczny i naturalny.

Jeśli się nie opalam, nie potrzebuję filtrów

Mit. Kremy z filtrem UV nie tylko ochronią przed oparzeniem słonecznym i fotostarzeniem się skóry – tak dermatolodzy nazywają zgubny wpływ promieniowania UV. Kremy z filtrem w ciąży są również potrzebne - zapobiegają także wystąpieniu nieestetycznych plam na twarzy. Mowa o tzw. masce ciążowej, czyli ostudzie. Pod wpływem słońca, którego trudno przecież całkiem uniknąć, zwiększa się aktywność komórek zawierających melaninę, czyli barwnik skóry odpowiedzialny za opaleniznę, ale również za powstawanie ciemniejszych nierównomiernie rozmieszczonych plam na twarzy. Dlatego przyszła mama nie tylko powinna unikać opalania, ale przed wyjściem z domu smarować się kremem z filtrem – zgodnie z zasadą: im jaśniejsza karnacja, tym mocniejszy filtr. Również w celu ochrony przed czerniakiem w ciąży.

Maskę ciążową mają tylko brunetki

Prawda/Mit. Najczęściej ciążowe plamy pojawiają się u posiadaczek ciemnych włosów i ciemnej karnacji. Nie znaczy to jednak, że jasnoskóre blondynki nie muszą się ich obawiać. Maska ciążowa (ostuda) jest bardzo częstą dolegliwością – miewa ją około 70 proc. przyszłych mam, u których pojawia się w różnej postaci:
  • wokół nosa i ust (także tylko w ich kącikach lub nad górną wargą),
  • na czole, nosie i policzkach.
Przez ciemniejszy, czasem nawet brunatny kolor osoba nią dotknięta wygląda jakby była brudna. 

Czytaj też: Jak pielęgnować skórę twarzy w ciąży?

Ostuda zostanie na zawsze

Mit. Plamy na twarzy zwykle zaczynają blednąć po porodzie, choć czasem utrzymują się przez kilka miesięcy. W skrajnych przypadkach ostudę usuwa się w gabinecie kosmetycznym, np. laserem IPL. Do tego czasu można jednak skutecznie ukrywać plamy pod makijażem. 

Opalanie lepiej zastąpić solarium

Mit. To zły pomysł, nie tylko ze względu na ryzyko czerniaka. Wizyta w solarium podczas ciąży, podobnie jak wylegiwanie w słońcu, podnosi temperaturę ciała, co – przypomnijmy – grozi omdleniem lub przedwczesnymi skurczami. Może też prowadzić do pojawienia się nieestetycznych przebarwień, nie wspominając o ryzyku poparzeń i przyspieszeniu starzenia się skóry.

Opalanie natryskowe w ciąży nie niesie żadnego ryzyka

Mit. Opalanie natryskowe polega na rozprowadzeniu na skórze płynu brązującego. Podczas sesji nie dochodzi do podgrzewania temperatury ciała, zatem takie opalanie nie niesie ryzyka przedwczesnych skurczów. Czy zatem jest to najlepsze rozwiązanie dla ciężarnych, które chcą poszczycić się piękną opalenizną? Okazuje się, że niekoniecznie. Choć niektórzy specjaliści przekonują, że opalanie natryskowe w ciąży jest całkowicie bezpieczne, inni podkreślają, że płyn brązujący, który jest aplikowany na skórę, jest substancją chemiczną. Zawiera on dihydroaceton, który może niekorzystnie wpłynąć na rozwój dziecka w łonie mamy. Lepiej więc przed wizytą na opalaniu natryskowym skonsultować się z lekarzem prowadzącym ciążę, czy taki zabieg będzie bezpieczny.

Czytaj też: Dlaczego samoopalacze i kremy z filtrem UV w ciąży należy stosować ostrożnie?
Konsultacja: dr n. med. Aleksandra Jagielska, dermatolog, właścicielka kliniki medycyny estetycznej Sthetic Klinika Dr Jagielskiej, www.sthetic.pl

Zapraszamy do naszej internetowej szkoły rodzenia:
 
 
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Internetowa szkoła rodzenia

Przygotowania do porodu