Co roku w październiku wybucha dyskusja o Halloween i o tym, czy to święto jest odpowiednie dla dzieci. Jedni traktują je jako okazję do przebierania się, zabawy i wspólnego spędzania czasu, drudzy odsądzają tych pierwszych od czci i wiary. Bywa, że spór trafia również do przedszkoli, gdzie decyzje organizacyjne potrafią wywołać spore emocje. Do naszej redakcji napisała Marzena, mama przedszkolaka, która nie kryje złości po tym, jak w placówce jej syna odwołano zaplanowany bal przebierańców.

WIDEO…

player placeholder

„Syn cieszył się na ten bal, a teraz nagle wszystko odwołali”

Dzień dobry, jestem mamą Ignasia. Ignaś ma 4 lata i jest na takim etapie, że cieszy go dosłownie każda impreza, na której można się przebrać i pobawić z kolegami. Kiedy dowiedział się, że w przedszkolu będzie bal na Halloween, nie mógł przestać o nim gadać. Już planował, za kogo się przebierze, i pytał, ile jeszcze dni zostało, a ja nawet zaczęłam mu już przygotowywać strój potwora z Loch Ness (nie pytajcie, bo dostałam szczegółową instrukcję od syna na kartce). 

Teraz dostaliśmy wiadomość od pani dyrektor, że bal się nie odbędzie, bo chodzi o uczucia religijne części rodziców oraz pracowników przedszkola. Zamiast Halloween na początku listopada ma być bal jesienny. No i super, jesień jest piękna, tylko dlaczego jedno musi wykluczać drugie?

Zobacz także:

Najbardziej wkurza mnie to, że dzieci już się nastawiły. Ignaś nie rozumiał, dlaczego nagle nie będzie imprezy, na którą tak czekał. Jak mu wytłumaczyć, że dorośli nie chcą, żeby dzieci się przebierały, bo komuś Halloween kojarzy się z Szatanem? Przecież te maluchy nie odprawiają żadnych rytuałów, one w ogóle nie rozumieją tego. Chcą założyć kostium i pobawić się z kolegami.

„Kościół wchodzi z buciorami do przedszkoli”

Nie mam nic przeciwko temu, że ktoś nie obchodzi Halloween. Naprawdę, ja też nie obchodzę np. walentynek. Jeśli rodzice nie chcą przebierać dziecka, niech go nie przebierają. Jeśli ktoś uważa, że to niezgodne z jego wiarą, ma do tego prawo. Tylko dlaczego z tego powodu mają cierpieć wszystkie dzieci?

Nie rozumiem, czemu w dzisiejszych czasach wciąż są ludzie, którzy widzą w zwykłej zabawie coś demonicznego. Czy naprawdę ktoś myśli, że przedszkolaki, które przyjdą w kostiumach czarownic, duchów czy dyni, nagle zaczną czcić Szatana? Przecież dla nich to jest zabawa, taka sama jak bal karnawałowy czy przebieranki za ulubione postacie z bajek.

Już w zeszłym roku, jak Ignaś był w najmłodszej grupie, była afera, że w październiku był miesiąc papieski czy coś takiego. Rodzice się oburzali w drugą stronę, że czemu ich niewierzące dzieci mają coś takiego obchodzić. No to teraz chyba ci od papieża się obruszyli i chcieli się odpłacić.

Nie zamierzam robić awantury o bal na całe przedszkole, bo nie chcę, żeby mój syn był wciągany w konflikt dorosłych. Jednak niesmak pozostał. Wolałabym, żeby dzieci uczyły się w przedszkolu, że ludzie mogą się różnić, mieć inne przekonania i mimo wszystko bawić się razem. To chyba lepsza lekcja niż pokazywanie im, że kiedy ktoś czegoś nie akceptuje, najprościej jest zabronić tego wszystkim.

Napisz do nas: redakcja@mamotoja.pl

Komentarz redakcji

Przepisy nie nakazują przedszkolom organizowania balu Halloween ani żadnej konkretnej imprezy związanej z tą okazją. Za organizację pracy placówki odpowiada dyrektor, który powinien uwzględniać jej zadania statutowe, bezpieczeństwo dzieci i potrzeby rodzin. Statut przedszkola określa m.in. sposób realizacji zadań placówki oraz zasady jej organizacji.

W praktyce oznacza to, że dyrekcja może zmienić wcześniej zaplanowane wydarzenie. Sam fakt, że impreza została ogłoszona rodzicom, nie oznacza automatycznie, że przedszkole ma prawny obowiązek ją przeprowadzić. Istotne są jednak okoliczności decyzji, wewnętrzne zasady placówki i sposób komunikowania zmian rodzicom. W razie wątpliwości można poprosić dyrekcję o wyjaśnienie przyczyn oraz wskazanie, czy decyzja wynika z ustaleń organizacyjnych, czy z konkretnych zastrzeżeń rodziców.

Najrozsądniejsze rozwiązanie to rozmowa i jasne wyjaśnienie decyzji, zamiast stawiania rodzin po przeciwnych stronach sporu. Dzieci w wieku przedszkolnym nie powinny ponosić konsekwencji konfliktów światopoglądowych dorosłych.

Zobacz także: „Teściowa potajemnie wyrzuciła do śmieci halloweenowy kostium mojego Bartusia”. Riposta synowej ją wbiła w ziemię