kolka u nowodrodka, płacz
fot. Fotolia

Płacz dziecka – co oznacza, jak reagować, tłumaczy psycholog

Płacz dziecka to jedyny sposób, w jaki może ono komunikować swoje potrzeby. Gdyby noworodki i niemowlęta umiały mówić, wolałyby prosić o pomoc przy użyciu precyzyjnych zwrotów: „Mamo pić!”, „Mam brudną pieluszkę”. Ale nie umieją, więc radzą sobie, jak potrafią: płaczą. A rodzice uczą się, co może oznaczać płacz ich dziecka w konkretnej sytuacji.
Beata Turska
kolka u nowodrodka, płacz
fot. Fotolia
Płacz dziecka to dźwięk, którego nie da się zignorować. Wszyscy, niezależnie od wieku i płci, jesteśmy zaprogramowani w ten sposób, że słysząc płacz niemowlęcia, musimy coś zrobić – sprawdzić, co się dzieje, chronić dziecko, ukołysać albo chociaż znaleźć kogoś, kto to zrobi („Czy ktoś mógłby uciszyć to dziecko?”). Dzięki temu mały bezradny człowiek może liczyć na pomoc. Rodzice często jednak mają problem ze zrozumieniem przyczyny płaczu dziecka.

Bardzo popularny jest fałszywy pogląd, że dziecko płacze, bo próbuje manipulować otoczeniem. Nie daj się na to nabrać. Noworodki i małe niemowlęta płaczą, bo tylko w ten sposób mogą okazać, że potrzebują pomocy. Otrzymując ją, nabierają zaufania do świata, czują się bezpieczne i kochane.

Wyjaśniamy:
  1. Co oznacza płacz dziecka?
  2. Jak reagować na płacz niemowlęcia?
  3. Czekać, czy od razu reagować na płacz?
  4. Co pomaga płaczącemu dziecku?
  5. Co robić, gdy nie możesz znieść płaczu dziecka?
  6. Kiedy z płaczącym dzieckiem iść do lekarza?

Co oznacza płacz dziecka?

Oto najważniejsze przyczyny płaczu noworodka i młodszego niemowlęcia:
  • Głód – noworodki i niemowlęta mają maleńkie żołądki i nie są w stanie najeść się na zapas. Chcąc nie chcąc, domagają się karmienia kilkanaście razy na dobę.
  • Potrzeba bliskości – dla niektórych dzieci jest ważniejsza nawet od jedzenia.
  • Brudna pieluszka – lepki kompres na pupie to żadna przyjemność, a co gorsza, poważne ryzyko podrażnienia skóry.
  • Nadmiar bodźców – światło, hałas, goście w domu, a nawet zabawy z mamą mogą być bardzo męczące, zwłaszcza że maleńki człowiek jest w stanie skoncentrować się tylko przez moment.
  • Ból brzuszka – kolka to problem ponad połowy niemowląt. Powoduje ból, który naprawdę trudno znieść.
  • Zmęczenie nawet dorosły człowiek nie zaśnie, gdy jest ledwo żywy ze zmęczenia. Niemowlę tym bardziej, więc płacze, bo nie wie, co ze sobą zrobić.
  • Niewygoda – jak długo można leżeć na jednym boku albo bez protestów znosić ugniatającą plecy fałdkę?
  • Za ciepło/za zimno – niemowlęta są bardzo wrażliwe na temperaturę. A że nie potrafią same naciągnąć na siebie kołderki albo rozpiąć sweterka, krzyczą, ile sił w płucach.
  • Nuda – człowiek, także mały, jest istotą społeczną. Nie lubi być zbyt długo sam i zaczyna się nudzić, jeśli wokół niego nie dzieje się nic ciekawego.
  • Złe samopoczucie – płacz bywa pierwszym objawem wykluwającej się choroby. Zwykły katar u noworodka może okazać się poważnym problemem.
  • Niedojrzałość układu nerwowego – czasem dzieci po prostu muszą sobie popłakać. Jeśli dziecko rozwija się dobrze, ma apetyt, przybiera na wadze, a od czasu do czasu płacze, można uznać, że po prostu ma zły dzień.
Redakcja poleca: Jak nauczyć dziecko samodzielnego spania? - film
Zobacz porady psychologa, które pomogą ci nauczyć dziecko przesypiania całych nocy.

Jak reagować na płacz niemowlęcia?

Przede wszystkim zastanów się, dlaczego dziecko płacze. Zamiast działać automatycznie (natychmiast przystawiać do piersi, przewijać, wtykać smoczek itd.), nastaw się na odbiór i spróbuj ustalić, co jest problemem. Na początku jest to bardzo trudne – dziecko krzyczy, ty się boisz, jesteś zdenerwowana, trzęsą ci się ręce. Mimo wszystko warto się zatrzymać i przyjrzeć zachowaniu dziecka (jego mimice, ruchom itd.) oraz odpowiedzieć na kilka pytań.

  • Kiedy dziecko ostatnio jadło?
  • Co może przeszkadzać niemowlakowi?
  • Co dzieje się w najbliższym otoczeniu?
  • Co się wydarzyło przed wybuchem płaczu?

Dzięki takiemu śledztwu masz większą szansę zaspokoić rzeczywistą potrzebę dziecka. Nakarmienie niemowlęcia, gdy rozpacza z powodu wrzynającej się w ciało gumki, nie rozwiąże przecież jego problemu.

Czekać czy reagować na płacz od razu?

Badania dowodzą, że dzieci, których matki reagowały na płacz, nie wyrastają na rozkapryszonych maminsynków. Przeciwnie: są bardziej ufne, odważne, samodzielne i rzadziej płaczą niż te, które pozostawiano, by się wypłakały. Co się dzieje z tymi, na których płacz nikt nie reaguje? W końcu milkną. Jednak nie dlatego, że jest im dobrze. Po prostu wiedzą, że to nie ma sensu. W przyszłości mogą mieć problem z nawiązywaniem więzi z innymi.

Reagowanie na płacz dziecka nie oznacza, że powinnaś wyskakiwać z wanny, gdy tylko usłyszysz kwęknięcie. Nie zwichniesz dziecku osobowości, jeśli najpierw się wytrzesz. Chodzi jedynie o to, by pojawić się możliwie szybko i nie zostawiać niemowlęcia samemu sobie, „by się wypłakało”. Im dziecko młodsze, tym krócej może czekać.

Co pomaga płaczącemu dziecku?

Najłatwiej poradzić sobie wówczas, gdy dziecko płacze z konkretnej przyczyny, np. z głodu albo z powodu mokrej pieluchy. Wystarczy je wówczas nakarmić, przewinąć i problem się rozwiązuje.

Co zrobić, gdy przyczyną płaczu dziecka nie jest głód lub brudna pieluszka?
  • Przytul dziecko – w twoich ramionach poczuje się bezpiecznie. Zna cię dobrze: rozpoznaje twój zapach, głos, rytm serca. Nawet jeśli nie przestanie płakać, na pewno poczuje się bezpieczniej.
  • Dotknij – czasem wystarczy głaskanie albo położenie dłoni na piersi maleństwa.
  • Zaśpiewaj kołysankę – nawet jeśli nie umiesz, a jeśli nie lubisz śpiewać, mów coś śpiewnym, spokojnym tonem.
  • Kołysz – w ramionach, w bujanym fotelu, w wózeczku, niemowlęcej huśtawce. Większość dzieci to uwielbia. Możesz także włożyć maluszka do chusty albo nosidełka i wybrać się z nim na spacer po mieszkaniu.
  • Otul miękkim kocykiem – jednak nie rób tego zbyt ciasno, „na mumię”. Choć na wiele niemowląt działa to kojąco, jest niebezpieczne dla ich bioder – nóżki dziecka nie mogą być zupełnie wyprostowane.
  • Podaj smoczek – ortodonci za nim nie przepadają, ale ssanie smoczka pomaga wielu maluchom.
  • Odkręć kran – włącz pralkę, odkurzacz (jeśli nie jest zbyt głośny) albo puść dziecku szum suszarki. Monotonne dźwięki, tzw. biały szum działają uspokajająco.
  • Zabierz na spacer – dziecko zapewne zaśnie, zanim przejdziesz kilkanaście kroków.
  • Masuj brzuszek – jeśli przyczyną płaczu jest kolka, zrób delikatny masaż antykolkowy. I uzbrój się w cierpliwość.
Nie ma cudownego sposobu, który działa zawsze, wszędzie i na każde płaczące dziecko. To, co pomaga jednemu niemowlakowi, innego może doprowadzić do histerii. Trzeba po prostu próbować.

Co robić, gdy nie możesz znieść płaczu dziecka?

Zdarzają się sytuacje, w których rodzice nie radzą sobie z płaczem dziecka. Wtedy trzeba po prostu jakoś przetrwać, pamiętając, że niezależnie od tego, jak bardzo jesteśmy zmęczeni i zestresowani, nie wolno odreagować stresu na dziecku.

Tego nigdy nie rób:
  • Nie krzycz na dziecko – dla niego to jak trzęsienie ziemi.
  • Nie potrząsaj – to śmiertelnie niebezpieczne, potrząsanie niemowlakiem może prowadzić do poważnych uszkodzeń ciała i mózgu.
  • Nie zostawiaj dziecka samego w domu – mały człowiek musi być non stop pod czyjąś opieką.

Co możesz zrobić?
  • Staraj się jak najwięcej wypoczywać – tak, w praktyce trudno zrobić użytek z tej rady, ale zamiast gotować, sprzątać, prać, zdrzemnij się albo choć poleż w wannie.
  • Przestań się oskarżać – to naprawdę nie twoja wina, że dziecko płacze.
  • Poproś kogoś o pomoc – gdy ktoś zaopiekuje się dzieckiem, wyjdź na trochę z domu albo chociaż do drugiego pokoju. Jeżeli nie możesz liczyć na pomoc, zostaw na chwilę dziecko w łóżeczku albo kojcu (upewnij się, że jest bezpieczne i wyjdź na chwilę z pokoju. Postaraj się ochłonąć, opłucz twarz zimną wodą, weź parę głębokich wdechów.
  • Poszukaj czegoś, co pomoże ci dojść do siebie – pewną młodą mamę, która miała problem z panowaniem nad sobą, uspokajało oglądanie zdjęć własnego dziecka – tych rozczulających. Dzięki nim nad złością brała górę myśl „Przecież to moje kochane maleństwo”.
  • Wyżal się – choćby przez telefon, to pomaga. Pogadaj z innymi młodymi mamami. Gdy usłyszysz „Mój Szymek tak płakał, że sąsiedzi przyszli zapytać, co się stało”, poczujesz, że nie jesteś sama.
 
Jeśli płacz trwa długo albo rozlega się o trzeciej nad ranem, może budzić nie tylko chęć niesienia pomocy:
– Gdy Marysia płakała, a ja w żaden sposób nie mogłam jej uspokoić, przez głowę przelatywały mi najróżniejsze myśli. Zaczynało się od „Co ci jest, słoneczko?”, potem było „Ludzie, ona jest chora!”, a kończyło się na „Mam tego dość! Nie nadaję się na matkę!”. Byłam zrozpaczona, bezradna, a czasem – co tu dużo mówić – po prostu wściekła, tak jakby mała robiła to specjalnie. Ale najgorsze były wyrzuty sumienia, że nie jestem tak cudowną i nieskończenie cierpliwą mamą, jak planowałam – wspomina Ula, mama półrocznej dziewczynki.

Czujesz się podobnie? Spokojnie. Z dzieckiem zapewne nie dzieje się nic złego. Nie robi ci także na złość ani nie próbuje doprowadzić do rozpaczy psa sąsiadów. Nie wystawia ci stopni za opiekę ani nie oświadcza „Jesteś złą matką”. Płacze, bo nie potrafi w inny sposób komunikować się z otoczeniem.

Kiedy z płaczącym dzieckiem trzeba iść do lekarza?

Jeśli coś cię niepokoi, nie snuj domysłów, tylko skontaktuj się z pediatrą.

Umów się do pediatry, jeśli:
  • Dziecko płacze bardzo długo – nawet przy kolce nie powinno to trwać wiecznie.
  • Niemowlę wygląda i zachowuje się inaczej niż zwykle – ty najlepiej znasz własne dziecko i wiesz, kiedy jest nieswoje.
  • Nie chce jeść – nagła utrata apetytu wymaga konsultacji z lekarzem.
  • Ma niepokojące objawy – na przykład katar, kaszel, podwyższoną temperaturę.
  • Jego płacz brzmi inaczej niż dotąd – jest na przykład bardziej gwałtowny albo po prostu inny.
  • Intuicja mówi ci, że z płaczącym dzieckiem dzieje się coś złego – zawsze lepiej dmuchać na zimne, niż zlekceważyć coś poważnego.

Konsultacja: Beata Płażewska, psycholog dziecięcy

Zobacz też:
Oceń artykuł

Ocena 6 na 2 głosy

Zobacz także

Popularne tematy