Co roku przed 14 października rodzice zastanawiają się: skoro to Dzień Nauczyciela i nie ma lekcji, to czy dziecko w ogóle idzie do szkoły? Jeśli placówka ogłasza, że będzie zamknięta, to czy robi to zgodnie z prawem? Przepisy są w tej sprawie jaśniejsze, niż się wydaje, choć w praktyce bywają różnie interpretowane.
WIDEO…
14 października nie ma lekcji, ale nauczyciele pracują. Szkoły są otwarte
14 października obchodzony jest Dzień Edukacji Narodowej, potocznie zwany Dniem Nauczyciela. Zgodnie z art. 74 Karty Nauczyciela jest to dzień wolny od zajęć lekcyjnych, ale nie jest to ustawowo dzień wolny od pracy ani dla nauczycieli, ani tym bardziej dla rodziców uczniów.
Brak lekcji nie oznacza więc, że nauczyciele zostają w domu. Tego dnia są oni zwolnieni jedynie z prowadzenia zajęć dydaktycznych, ale w ramach swojego czasu pracy nadal realizują m.in. zajęcia wychowawcze i opiekuńcze oraz inne czynności wynikające z zadań statutowych szkoły. Dni ustawowo wolne od pracy wymienia osobna ustawa z 1951 r., a 14 października nie znajduje się na tej liście.
Czy szkoła może być 14 października zamknięta i czy to legalne?
Najważniejsza dla rodziców informacja brzmi: sam brak lekcji nie jest podstawą do zamknięcia szkoły. W tym dniu placówka pozostaje czynna i ma obowiązek zapewnić uczniom opiekę, choćby w formie świetlicy, apeli czy uroczystości związanych ze świętem pedagogów.
Potwierdza to stanowisko resortu edukacji. W odpowiedzi na interpelację poselską Ministerstwo wskazało, że uczniowie nie mają tego dnia lekcji, ale nie jest to dla nich dzień wolny od obecności w szkole, a placówka jest zobowiązana prowadzić zajęcia opiekuńcze lub zajęcia innego rodzaju. Opieką powinni być objęci wszyscy uczniowie, którzy danego dnia przyjdą do szkoły, a nie tylko ci wcześniej zgłoszeni przez rodziców.
Całkowite zamknięcie szkoły 14 października i niezapewnienie opieki jest więc praktyką niezgodną z prawem. Przez analogię do rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej w sprawie organizacji roku szkolnego, które reguluje dni wolne od zajęć dydaktyczno-wychowawczych, także w Dzień Edukacji Narodowej szkoła powinna zorganizować zajęcia wychowawczo-opiekuńcze i poinformować o nich rodziców.
Co mogą zrobić pracujący rodzice, gdy szkoła jest zamknięta?
Jeżeli z jakiegoś powodu dyrekcja podejmie decyzję o zamknięciu placówki (z przyczyn innych niż wypadający 14 października Dzień Nauczyciela), pracujący rodzic ma kilka możliwości, ale wybór zależy od tego, kiedy dowiedział się o zamknięciu. Zasiłek opiekuńczy z ZUS przysługuje m.in. w razie nieprzewidzianego zamknięcia szkoły, do której uczęszcza zdrowe dziecko do ukończenia 8. roku życia.
Kluczowe jest słowo nieprzewidziane. Zgodnie z praktyką ZUS za nieprzewidziane uznaje się zamknięcie, o którym rodzic został powiadomiony w terminie krótszym niż 7 dni przed tym dniem. Jeśli więc szkoła uprzedziła o zamknięciu z większym wyprzedzeniem, trudno mówić o zaskoczeniu, i wtedy rodzic ma raczej prawo domagać się zorganizowania opieki niż ubiegać się o zasiłek.
Zasiłek opiekuńczy wynosi 80 proc. podstawy wymiaru, a łączny limit to 60 dni w roku kalendarzowym na wszystkie dzieci i obojga rodziców. Aby go uzyskać, trzeba złożyć wniosek na druku Z-15A oraz oświadczenie o nieprzewidzianym zamknięciu placówki (ZAS-36).
Jeśli natomiast szkoła zapowiedziała zamknięcie z co najmniej 7-dniowym wyprzedzeniem i nie zorganizowała opieki, pozostaje jeszcze jedno rozwiązanie: tzw. dni opieki nad dzieckiem z art. 188 Kodeksu pracy. Przysługują one pracownikowi wychowującemu co najmniej jedno dziecko do 14 lat, w wymiarze 2 dni albo 16 godzin rocznie, z zachowaniem prawa do wynagrodzenia i bez konieczności uzasadniania wniosku. To uprawnienie łączne dla obojga rodziców i na wszystkie dzieci w rodzinie, niezależne od tego, czy szkoła jest zamknięta.
Źródło: Infor.pl
Zobacz także: